Pan tu nie stał! – recenzja gry planszowej

Od pewnego czasu bardzo popularne stało się nawiązanie do czasów PRLu

Wspomnień czar…

Od pewnego czasu bardzo popularne stało się nawiązanie do czasów PRLu. Powstało mnóstwo knajpek, w których podawana jest “luneta z meduzą”. Jak grzyby po deszczu pojawiają się także sklepy z meblami i gadżetami nawiązującymi do tamtego okresu. I to nic, że w PRLu niczego nie było, a teraz mamy mnóstwo rzeczy a la PRL. Chodzi raczej o nostalgiczne spojrzenie w tył. Pamiętajmy, jednak, że ten okres w naszej historii wcale do łatwych nie należał. Widzą to doskonale ci, którzy próbowali zdobyć cokolwiek, w jakimkolwiek sklepie – “bo rzucili”. Wiązało się to, natomiast, ze staniem w dłuuuugiej kolejce. I dokładnie tym wspomnieniem żyje gra planszowa “Pan tu nie stał!”

Dobra zabawa w PRL

Tak, można się dobrze bawić w PRL (nie mylić z dobrą zabawą w PRLu, bo to zupełnie coś innego). Do tej gry szczególnie łatwo będzie namówić osoby nieco starsze, które doskonale poczują klimat ówczesnego stania w kolejce. Już sam tytuł doskonale odzwierciedla otoczkę wyczekiwania na wejście do sklepu. Zapewne dziadkowie czy rodzice nie raz słyszeli lub powiedzieli “Pan tu nie stał!”

O co chodzi w grze? O to samo, o co chodziło w życiu! Należy wykazać się sprytem podczas stawania w kolejce i kupić jak najwięcej towarów. Rozgrywka jest bardzo przyjemna, zasady nie są skomplikowane, a w kolejce nie stoi się tak długo, jak to działo się w PRLu. To wszystko pozwala na spokojne rozegranie jednej czy dwóch partyjek gry planszowej po obiedzie u cioci czy po jakiejś innej imprezie rodzinnej.

W opakowaniu znajdują się:

  • obrazki sklepów
  • kartoniki z produktami
  • karty z postaciami, które przedstawiają różnego rodzaju obywateli
  • 5 kart pomocy (skrócona wersja zasad)

Przygotowanie rozgrywki

W Pan tu nie stał! Gra planszowa może grać od dwóch do pięciu osób. Oczywiście – im więcej graczy, tym zabawa staje się dłuższa i stanowi większe wyzwanie. Każdy z graczy dostaje pakiet 20 kart z postaciami w wybranym kolorze. W każdym pakiecie znajduje się ten sam zestaw obywateli, a każdy z nich ma inną funkcję, dzięki której możemy odrobinę zamieszać w kolejce do sklepu. Każdy z graczy tasuje swój pakiet kart, kładzie go obrazkami do dołu oraz dobiera z wierzchu 5 kart obywateli do ręki.

Następnie przygotowujemy sklepy. W zależności od liczby graczy:

  • 2 sklepy dla 2 graczy
  • 3 sklepy dla 3 graczy
  • 4 sklepy dla 4 oraz 5 graczy

Na każdym sklepie kładziemy po 2, losowo wybrane towary. Resztę kartoników należy położyć z boku, obrazkami towarów do dołu.

Zasady gry

Według zasad zapisanych w instrukcji – grę rozpoczyna ten gracz, który ostatnio stał w kolejce. Następnie tura rozgrywa się standardowo – według wskazówek zegara. Gra polega na dokładaniu kart obywateli do kolejki przy danym sklepie. Każdy z obywateli ma inną liczbę punktów (jest to napisane na karcie). Ten gracz, który uzyska w danej kolejce najwięcej punktów, może kupić jeden towar ze sklepu – należy jednak pamiętać, że będzie teraz musiał trzymać ten towar w ręku, a więc ciężej będzie mu się stało w kolejce. W praktyce wygląda to tak, że punkt z kartonika towaru będzie odejmowany od punktu na karcie obywatela. Ostatecznie jednak najbardziej liczyć się będą punkty na kartonikach z towarami, ponieważ wygra ta osoba, która zakupiła w sumie najwięcej punktów (suma punktów na kartach towarów).

Aby zrobić ruch każdy gracz ma do wykonania 3 fazy.

  • Faza 1 – sprawdzanie liczby punktów w kolejkach (każdy sklep rozpatrywany jest oddzielnie). Jeżeli w jakiejś kolejce gracz ma najwięcej punktów, to może kupić towar. Kładzie wtedy kartonik towaru na jednej z kart obywateli w kolejce do tego sklepu.
  • Faza 2 – dobranie karty obywatela do ręki lub dołożenie karty obywatela do którejś kolejki.
  • Faza 3 – .

Należy pamiętać, że w pierwszej turze faza 1 jest pomijana, ponieważ jeszcze przed sklepami nie powstawały kolejki. Ważne jest także, że gdy w sklepie zabraknie już towaru (a w każdym sklepie jest ich po 2), to należy zebrać kolejkę z przed sklepu, a do sklepu wyłożyć dwa nowe kartoniki z towarami. Wtedy będzie można zbudować nową kolejkę i na nowo walczyć o zakupy.

Gra idealnie łączy pokolenia!

Nie jest to może gra dla wytrawnych i wprawionych graczy, ale do “Pan tu nie stał!” z łatwością namówimy rodziców, dziadków, wujka czy ciocię. Może to być wspaniały wstęp do świata gier planszowych dla tych osób. A wiadomo – czas spędzony przy grze planszowej jest zawsze miły i bardzo łączy. Zasady tej gry można wytłumaczyć bardzo szybko, pudełko jest niewielkie, więc zawsze można je ze sobą zabrać. Dodatkowo atutem są bardzo klimatyczne ilustracje Marka Szybko, jednego z najlepszych ilustratorów historycznych. Dziadek lub ciocia na pewno zaczną sobie przypominać, jak stali w kolejce po któryś z towarów z kartonika. Przy “Pan tu nie stał!” na pewno wywiąże się mnóstwo rozmów w stylu “za moich czasów” czy “a jak to było kiedyś” – a takie rozmowy są idealne, aby poznać swoją rodzinę nieco głębiej.

People obraz autorstwa freepik - www.freepik.com

Gra familijna “Emocje”

Wydawnictwo "Kukuryku" specjalizujące się w produkcji edukacyjnych gier dla dzieci oraz publikacji dziecięcych książek, które w bardzo przystępny dla najmłodszych sposób uczą i bawią, wprowadziło na rynek kolejną, bardzo ważną i potrzebną grę pod tytułem Emocje

Wydawnictwo “Kukuryku” specjalizujące się w produkcji edukacyjnych gier dla dzieci oraz publikacji dziecięcych książek, które w bardzo przystępny dla najmłodszych sposób uczą i bawią, wprowadziło na rynek kolejną, bardzo ważną i potrzebną grę pod tytułem Emocje (https://www.taniaksiazka.pl/emocje-promatek-media-p-1126788.html).

Ta prosta gra w bardzo klarowny, przyjemny i zrozumiały sposób wprowadza pojęcie emocji do codziennego życia młodego człowieka.

Temat emocji jest bardzo trudnym tematem nie tylko dla dzieci, ale również i dla dorosłych. Wielu z nas nie umie okazywać ich w odpowiedni sposób, a jeśli już się pojawiają, potrafią wybuchnąć bez ostrzeżenie wprowadzając chaos, zakłopotanie oraz nieprzyjemności.

Dlatego właśnie “Emocje” to taka ważna produkcja. Może nawet najważniejsza w kategorii gier edukacyjnych dla dzieci.

Opis ogólny

Gra zaprojektowana została z myślą o liczbie graczy zawierających się w przedziale 2 – 4 ale jest to liczba umowna, gdyż nic nie stoi na przeszkodzie, aby dostawić pionek czy dwa i poszerzyć grono dzieciaków, które na pewno z chęcią, ciekawością i zaangażowaniem przystąpią do gry, bo jest ona naprawdę bardzo ciekawa. A to między innymi za sprawą kart z licznymi pytaniami i zadaniami tyczącymi się konkretnych emocji. Karty zostały tak przygotowane, że bez problemu można je wykorzystać jako punkt wyjścia w rozmowie o emocjach niekoniecznie przy grze.

Zawartość pudełka:

  • instrukcja
  • plansza
  • 112 kart z zadaniami
  • 16 żetonów emocji
  • kostka
  • 4 pionki

Fabuła

Gra nie posiada praktycznie żadnej fabuły, ale to nie jest jej wada. Ta gra ma zupełnie inne zadanie. Dlatego fabuła jako taka, znana z innych gier dla dzieci, które głownie nastawione są na zabawę, w tym wypadku po prostu nie ma racji bytu, gdyż “Emocje” to gra czysto edukacyjna, ale przedstawiona w formie ciekawej i wciągającej zabawy.

Zasady gry

“Emocje” pod względem zasad należą do najłatwiejszych gier dostępnych na rynku. Jest to niewątpliwie ogromna zaleta, gdy chodzi o przyswajalność i utrzymanie zainteresowania zwłaszcza w przypadku dzieci. Nasze pociechy nie lubią skomplikowanych zasad i długich przygotowań do zabawy, bo to potrafi skutecznie je zniechęcić. Właśnie dlatego całe zasady w „Emocjach” sprowadzają się do złożenia w całość dużej, puzzlowej planszy, rozstawienia pionków, rzutu kostką i ruchu o ilość pól, jaką wskazuje ściana dużej kostki.

Na tradycyjnej planszy o jednej ścieżce ze startem i metą, znajduje się po drodze wiele pól oznaczonych rysunkami dzieci prezentującymi różne emocje, a także takich, które oznaczone są tajemniczym znakiem zapytania. Jeśli staniemy na polu oznaczonym jakąś emocją to ciągniemy kartę ze stosu tej emocji i w zależności od tego co na niej jest, odpowiadamy na pytanie, bądź wykonujemy zadanie dotyczącej tej konkretnej emocji. W sytuacji, kiedy nasz pionek zatrzyma się na polu ze znakiem zapytania wtedy ciągniemy kartę z tali oznaczonej również tym symbolem i tak samo jak w poprzednim przypadku, odpowiadamy na pytanie lub wykonujemy zadanie związane z emocją, którą sugeruje nam karta. A może to być każda nawet najbardziej skrajna emocja.

Na część pytań odpowiada się żetonami symbolizującymi dzieciaki, które przedstawiają za pomocą swoich min konkretne emocje.

Gra dobiega końca, kiedy pierwszy z graczy dotrze do pola z napisem Meta.

Podsumowanie

“Emocje” to absolutny numer jeden na rynku pośród innych edukacyjnych gier. Ta pozycja powinna być obowiązkowym wyposażeniem przedszkoli, klubów malucha i innych instytucji, które zajmują się edukacją dzieci w okresie małoletnim. Fakt, że gra posiada nieskomplikowane zasady, nie szufladkuje jej jako produktu przeznaczonego tylko i wyłącznie dla dzieci najmłodszych. O emocjach warto i należy rozmawiać w każdym wieku, gdyż każdy wiek ma z nimi swoje problemy. Gra Emocje może okazać się znakomitym wstępem do rozpoczęcia delikatnego dialogu właśnie o emocjach, bez względu na wiek osób, które potrzebują o nich porozmawiać.

People obraz autorstwa freepik - www.freepik.com

“Gra o Tron” – zawalcz o Westeros

"Gra o Tron", jeden z najpopularniejszy seriali w historii się skończył, pozostawiając po sobie pustkę i niezadowolenie z niefortunnego zakończenia; prawdziwi fani wciąż czekają na "Wichry zimy" które uparcie nie chcą zawiać

Nadchodzi Zima

A wraz z nią długie godziny siedzenia w domu przed ciepłym kominkiem lub pod kocem z nieodłącznym pilotem w ręku. Wielu z nas nudzi się podczas jesiennych i zimowych wieczorów, zapominając, że najlepsze sposoby spędzania czasu są zwykle najprostsze. Nie ważne, czy w gry planszowe gracie cyklicznie podczas nocek gier, czy od dzieciństwa nie dotykaliście tekturowych pudełek z magiczną zawartością – gra jest dobra dla każdego. A jaka planszówka może być lepsza niż zapierająca dech w piersiach Gra o Tron 2 edycja. Gra planszowa?

„Kiedy grasz w grę o tron, wygrywasz lub giniesz. Nie ma innej opcji”

“Gra o Tron”, jeden z najpopularniejszy seriali w historii się skończył, pozostawiając po sobie pustkę i niezadowolenie z niefortunnego zakończenia; prawdziwi fani wciąż czekają na “Wichry zimy” które uparcie nie chcą zawiać. Gra planszowa może być odpowiedzią na tę tęsknotę. W grze wcielamy się w jeden z wielkich rodów Westeros (Starków, Lannisterów, Baratheonów,  Greyjoyów, Tyrellów i Martellów – niestety, fani Daenerys muszą wybierać wśród dostępnych opcji) i za pomocą strategicznych posunięć przybliżamy się do naszego celu – zdobycia Żelaznego Tronu. Każdy z rodów posiada własną specyfikę i gra się nim inaczej – nie ma więc obaw, że planszówka znudzi nam się po kilku rozegraniach.

W czasie gry kompletujemy armię, zawiązujemy sojusze, zbieramy zasoby i rozgrywamy bitwy. Naszym celem jest zdobycie jak największego terytorium i rozszerzenie naszych wpływów.  Oczywiście, możemy zachowywać się przy tym honorowo jak ród Starków, lub wbijać zaskoczonym przeciwnikom noże w plecy jak czynią to Lannisterowie. Wszystko zależy tylko od naszej własnej inwencji i taktyki którą przyjmiemy. Grę urozmaicają znane z serialu i serii książek zdarzenia, takie jak atak Dzikich czy Starcie Królów.

Gracze chwalą grę za drobiazgowe i piękne wydanie, które stroną wizualną zachwyci zarówno fanów Pieśni Lodu i Ognia, jak i graczy którzy z serialem czy książką na razie nie mieli wiele wspólnego. Grając w “Grę o Tron” nie możemy polegać na losowości (jest ona ograniczona do minimum), istotne znaczenie mają przede wszystkim nasze decyzje.

Długi czas trwania rozgrywki może być zarówno plusem jak i minusem – zależy to oczywiście od osobistej preferencji grających. Aby gra mogła zostać rozegrana wymaga się przynajmniej trzech graczy – jest to więc idealna rozrywka na spotkania z przyjaciółmi.

Nie tylko dla fanów

Mogłoby się wydawać, że skoro gra poświęcona jest popularnej serii, może nie stanowić gratki dla osób, które nie są z nią zaznajomione. Nic bardziej mylnego. Nowi gracze bardzo szybko zakochują się w klimacie gry, co sprawia, że po jej rozegraniu sięgają po serial lub książki. Jest to bowiem nie tylko dobra gra dla fanów twórczości George’a R.R. Martina, lecz każdego miłośnika średniowiecza, fantastyki czy dobrych planszówek w ogóle.

 

Business obraz autorstwa freepik - www.freepik.com